Mająca pojawić się w październiku książka pt. „Lubię farbować wróble” to nie tylko powrót do twórczości Agnieszki Osieckiej, ale i podróż sentymentalna do poprzez całą jej działalności. Okazuje się zatem, że to dobra pozycja nie tylko dla fanów Osieckiej, ale i tych, którzy dopiero chcieliby wkroczyć w świat jej twórczości, a nie wiedzą, od czego zacząć. To także publikacja, która pokazuje wiele twarzy Osieckiej. Możemy ją poznać jako wrażliwą poetkę, kobietę po przejściach, osobę połączoną trudnymi relacjami z bliskimi, ale i bystrą obserwatorkę codziennego życia, która potrafiła celnie opisywać uczucia, ale sama się w nich gubiła.
W książce nie brakuje błyskotliwych puent, dowcipnych anegdot, historii o słynnych ludziach, z którymi Osieckiej dane się było zetknąć (m.in. Hłasko, Ważyk, Kobiela, Cybulski, Czyżewska, Przybora i Wasowski). „Lubię farbować wróble” to niezwykle ciekawy portret fascynującej postaci, która do dziś silnie oddziałuje na polską kulturę.
Wspomniana książka została spisana przez Violettę Ozminkowski, która połączyła w jedno udzielone przez artystkę wywiady, nadając im spójną, współczesną formę. Lektura udzielonych przez nią wywiadów okazuje się równie inspirująca. Celne podsumowania, poetyckie widzenie świata i ciekawe przemyślenia. Każde słowo wiernie spisane z rozmowy, bez przeinaczeń i nadinterpretacji.
To nie jest rozmowa o tym, kto kogo znał albo kto kogo kochał, a kto kochać nie chciał. To nie jest rozmowa o tym, kto z kim przeciwko komu. To nie jest rozmowa o tym, jak żyć i czego nie jeść.
To jest rozmowa o tym, że życia nie da się ułożyć w chronologiczną całość, bo czas wcale nie pędzi do przodu. Dlatego jedne okruchy codzienności zapadają nam w pamięci na zawsze, a inne giną bezpowrotnie. To jest rozmowa o tym, że być może czas jest podobny do wiatru. To jest rozmowa o tym, że życie jest czymś innym, niż myśleliśmy, że jest.
Źródło: Prószyński Media
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.